Pierwsze słowa

19:12

W bibliotece wpadły nam w ręce dwie kartonowe książeczki dla maluchów. Pomysłodawczynią serii jest Zuzanna Szelińska, a ilustracje wykonała Zosia Dzierżawska. Książeczki po jednej stronie zawierają ilustracje przedstawiającą scenę z życia dziecka, a po drugiej stronie wyrazy bliskie maluchowi. W części ,,Mój dom" przedstawiono dziecko podczas budowania z klocków, rysowania, zabawy z kotem, przy jedzeniu, na huśtawce, podczas urodzin oraz snu. ,,Moje wakacje" przedstawiają pobyt na plaży, nad jeziorem, w górach, na basenie, w lesie, na wsi oraz zjazd na nartach i sankach. Jeśli jesteś przeciwnikiem dokarmiania kaczek to uprzedzam, że w scenie nad jeziorem przedstawiono taką sytuację.

Moje dzieci polubiły obie książki. Starsze dziecko czyta młodszemu, a ono powtarza nowe słowa, więc mogę potwierdzić, że obie części poszerzają słownictwo. Zresztą czy to możliwe, że jakaś książka tego nie robi, obojętnie czy u dziecka czy u dorosłego? Lubię słuchać, jak moje starsze dziecko podczas zabawy wtrąca fragmenty czytanych przez nas książek lub wyśpiewuje zapamiętany tekst. Wydaje mi się, że sformułowanie typu ,,poszerza słownictwo dziecka" jest chwytem marketingowym. Z drugiej strony warto przypominać, że warto czytać dzieciom, bo daje to m.in taki skutek.

Może spodoba Ci się również

2 komentarze

  1. Kojarzę z wcześniejszych postów, że Twój starszy syn ma trzy i pół roku. I już potrafi czytać? To czytanie globalne takie efekty przynosi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ,,Pierwsze słowa" posiadają elementy metody Domana czyli prosty podpis pod obrazkiem, który wielokrotnie powtarzany sprawia, że dziecko zapamiętuje jak się czyta dane słowo. Pisząc, że syn czyta córce miałam też na myśli jego entuzjazm do książek. Czasami siada i mówi ,,chodź Łucja przeczytam coś tobie" :) Serce rośnie. Żeby nie było nie nauczyłam dziecka wszystkich słów bo to w pewnym momencie stało się trudne logistycznie ale przygody z Domanem nie żałuję i widzę wiele plusów. Polecam spróbować.

      Usuń