Kosmiczna podróż.

16:35

fot. www.wctd.wroclaw.pl
Odkąd Patryk skończył pół roku zabieram go do teatru. Jego pierwszy spektakl był dla nieco starszej publiczności, bardzo go zaabsorbował, więc postanowiłam pójść w tym kierunku.
Szczególnie przekonał mnie Teatr Bąbli we Wrocławskim Centrum Twórczości Dziecka, który jest teatrem inicjacyjnym i uwzględnia możliwości percepcyjne maluchów od pierwszego roku życia. Zmysły dzieci są poruszane, ale nie przytłaczane, przez dźwięk, barwę i formę. Dziecko nie jest oddzielone od sceny i może poczuć się częścią widowiska. Wszystko dzieje się w spokojnym tempie, nie ma nagłych zwrotów akcji i krzyków. Spektakle w Teatrze Bąbli trwają 30 minut, tak aby nie zmęczyć młodego widza, a po przedstawieniu dzieci zostają zaproszone do zabawy rekwizytami.

Kilka miesięcy temu oglądaliśmy ,,Bajkę o dwóch domkach", która przybliżała dzieciom świat rzeczy kłujących i mięciutkich. Przewodnią piosenkę ,,Razem, razem jest wesoło..." nucimy do dziś. W tym tygodniu wybraliśmy się na ,,Kosmiczną podróż" w reżyserii Agnieszki Mielcarek. Rozsiedliśmy się wygodnie na poduszkach i odlecieliśmy. Delikatna muzyka sprawiała, że miałam wrażenie jakbym naprawdę miała za chwilę unieść się w powietrze. Dzieci z ciekawością zadzierały głowę, a co jakiś czas przez sale przechodziło wielkie Oooch. W spektaklu nie używano słów. Przekaz oparto na mowie ciała i rekwizytach, które najbardziej przyciągają małego widza. Rzeczy dobrze znane dziecku jak np. rower, hula chop przybierały nowe zaskakujące formy. Na zakończenie można było dotknąć planet, tajemniczych kół i pobawić się z aktorami i rodzicami. Zadowolone buzie małych melomanów świadczyły o tym, że spektakl podobał się nie tylko dorosłym, w końcu dzieci to najwięksi i bezlitośni krytycy.


Teatr to wspaniałe miejsce do nauki wrażliwości artystycznej, a do WCTD mam zaufanie i na pewno jeszcze nie raz tam wrócimy.

Może spodoba Ci się również

0 komentarze