Mój tato szczęściarz.

06:30

Gdy wybuchła wojna Pani Joanna Papuzińska miała osiem miesięcy. Jej młodszy brat urodził się w 1944 roku, wtedy też rozstrzelano jej mamę.
,,Mój tato szczęściarz" to autentyczna historia Pani Papuzińskiej wspaniale zilustrowana przez Macieja Szymanowicza. Autorka z perspektywy dziecka, prosto i ciekawie opowiada o powojennych spacerach z tatą i jej młodszym bratem Tomkiem. Tata co roku we wrześniu zabiera dzieci na spacer po odbudowującej się Warszawie. Trasa ich wędrówki nie jest przypadkowa, odwiedzają miejsca, w których tata Pani Joanny przebywał podczas powstania warszawskiego. Z ciekawością przyglądamy się przygodom taty, który wychodzi cało z wielu nieszczęść. Autorka skupia się na tym co pozytywne,  o ciemnych stronach wojny dowiadujemy się jakby przypadkiem. Tata wychodzi cało z postrzału, licznych złamań i bombardowań, jest dla dzieci bohaterem. Można tutaj znaleźć mapę z zaznaczonymi punktami odwiedzanymi przez trójkę bohaterów. Warto wziąć  książkę do plecaka i wyruszyć na spacer szlakiem Papuzińskich. Niewątpliwie posiada ona walor edukacyjny, dodatkowo na jej zakończenie umieszczono posłowie z reprodukcjami dokumentów potwierdzającymi autentyczność tej historii. Dzieci mogą też dowiedzieć się czym były barykady, z czego był zrobiony Kubuś, jak działała Harcerska Poczta Polowa i gdzie odbywały się przedstawienia kukiełkowe.
Jestem bardzo wdzięczna Pani Joannie Papuzińskiej, że zechciała podzielić się swoją historią, która pomoże w łagodnym wprowadzeniu dziecka w ten trudny temat.

Polecam wywiad z Panią Papuzińską, który możecie przeczytać tutaj ale uwaga po jego lekturze zapragniecie przeczytać ,,Asiunię". Obie książki zostały wydane w serii ,,Wojny dorosłych - historie dzieci" przez wydawnictwo Literatura częściowo w kooperacji z Muzeum Powstania Warszawskiego. 

Wpis powstał w ramach projektu ,,Przygody z książką". 
Zachęcam do zapoznania się z wpisami na innych blogach biorących udział w tej akcji. Listę znajdziecie TUTAJ, szczególnie polecam ,,Syberyjskie przygody Chmurki" również wydane w tej serii. 

Książka recenzowana dzięki uprzejmości wydawnictwa Literatura. 

Może spodoba Ci się również

21 komentarze

  1. FANTASTYCZNA KSIĄŻKA! wow, musiało być wielkimi literami, za pomysł oswajania dzieci z historią! Piękna inicjatywa i świetny pomysł! Rewelacja, dopisuję ją do listy prezentów dla chłopców!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, pomysł jest świetny. Brakowało mi takich książek.

      Usuń
  2. Jaka wspaniała książka! Kolejna do wpisania na listę. I te ilustracje...
    Będzie nasza, na pewno ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ilustracje Pana Szymanowicza świetnie spinają w całość tę serię.

      Usuń
    2. O tak, też ją sobie zapisałam na listę. W ogóle jakoś ostatnio "odkryłam" Papuzińską.

      Usuń
  3. Ja nie znałam tej pozycji, a czytaliśmy Wszystkie Moje Mamy z ilustracjami Szymanowicza również, to historia znowu Szymona Baumana i Ireny Sendlerowej, która ratowała dzieci z getta. Niesamowite emocje towarzyszą tej lekturze, wypożyczyłam ost z biblioteki Asiunię ale tej nie znałam. Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli dobrze pamiętam to ,,Wszystkie moje mamy" została uznana najlepszą książką dla dzieci 2013r. Muszę ją przeczytać.

      Usuń
  4. Ojej, dziękuję ślicznie za polecenie mojej recenzji. Zapraszam, zapraszam. W "Mój tato szczęściarz" zawsze przeraża mnie ta ilustracja, kiedy żołnierz strzela do taty - niby niewinna, niby nie drastyczna, ale już sobie wyobrażam pytania Natana i swoje odpowiedzi. Jednak z całą pewnością sięgniemy po polecaną przez Was oraz inne pozycje z tej serii - i będziemy się uczyć życia. Pozdrawiam
    blog: Dałabym Ci gwiazdkę z nieba

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale ekstra! u nas akurat na tapecie temat wojen to będzie jak znalazł :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam ilustracje Szymanowicza. Miałam się wstrzymać z zamówieniem tej serii, bo Zosia jeszcze za mała, ale ... kolejny wpis projektowy, przekonał mnie, że zamówię je dla siebie. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też coraz częściej przyłapuje się na tym, że kupuje książki dla dzieci również dla siebie ;)

      Usuń
  7. Cieszę się, że powstają takie książki dla dzieci.

    OdpowiedzUsuń
  8. ale! dziękuję za recenzję, nie miałam pojęcia o istnieniu tej pozycji.
    to dobrze, że są książki poruszające tak ważne, ale i delikatne tematy.mój najstarszy synek z jednej strony jest zafascynowany rycerstwem, ale jest też bardzo wrażliwy na punkcie wojny i okrucieństwa na świecie. ciężko jest mi z nim czasem rozmawiać, bo przecież sama nie doświadczyłam nawet namiastki, tego, co los zgotował autorce...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta książka jest dobrym pretekstem do rozpoczęcia takich rozmów.

      Usuń
  9. Temat ciężki, ale niezwykle potrzebny, by go przedstawić w tak przystępnej i (wbrew tematowi) radosnej formie - w sam raz dla dzieci. Takie książeczki budują świadomość małego człowieka, a to niezbędna sprawa. Z czasem i nasze dzieci docenią ich wagę, ale to dzięki temu właśnie że było im dane czytać wraz z rodzicami tak dobrze dobrane książeczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, wiele zależy od nas rodziców. Czy damy dzieciom możliwość poznania i zaciekawienia ich historią.

      Usuń
  10. Lubię J. Papuzińską za delikatną magię i życie w jednym, za poruszanie mojej dziecięcej wyobraźni lata temu. Oglądałam wczoraj tę książkę w empiku i myślę, że po nią sięgniemy w odpowiedniej chwili. Ciekawy wpis!

    OdpowiedzUsuń
  11. My jeszcze nie mieliśmy żadnej książeczki z tej serii, ale Wasze opinie są bardzo zachęcające i chyba wreszcie za którąś się rozejrzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ,,Mój tato szczęściarz" jest chyba najlepszy na początek.

      Usuń