Teściowie i młodzi. Jak to ma działać?

14:25

Rynek wydawniczy jest zalewany poradnikami podejmującymi tematy damsko-męskie jednak ze świecą szukać pozycji na temat relacji małżeństwa i teściów chyba, że kawały. Niedawno ukazała się praca zbiorowa Anny Zając, Małgorzaty i Jana Wilków oraz o. Ksawerego Knotza OFMCap pod tytułem ,,Teściowie i młodzi. Jak to ma działać?".



Przyznam, że książka nie do końca spełnia moje oczekiwania. Wydaje mi się, że jest napisana bardziej z myślą o teściach niż o młodych (mam nadzieję, że za 20 lat nie stwierdzę odwrotnie). Autorzy trochę powtarzają to co usłyszałam w konferencjach pana Jacka Pulikowskiego. Rozdziały składają się jakby z trzech części: wykład dla teściów, słowo dla małżonków i przykład z życia, który jak dla mnie jest zbędny. 
Oto kilka myśli synowej zebranych na podstawie książki:
  • Szacunek to połowa sukcesu, ceń rodziców twojego małżonka, to oni go wychowali.
  • Ustal granice swojej rodziny i poinformuj o tym teściów.
  • Pielęgnuj relacje ze współmałżonkiem.
  • Żadna rywalizacja pomiędzy synową a teściową czy zięciem a teściem nie ma sensu.
  • Nie krytykujcie się (zwłaszcza publicznie) ale mówcie o swoich uczuciach.
  • Korzystaj z pomocy teściów/dzieci jeśli naprawdę tego potrzebujesz, nie wykorzystuj ich.
  • Zawsze stawaj w obronie atakowanego współmałżonka nawet gdy krytykantem jest własny rodzic.
  • Ucz swoje dzieci szacunku dla dziadków.
  • Wysłuchuj rad ale wiedz, że nie musisz ich koniecznie stosować.
  • To rodzice, a nie dziadkowie są odpowiedzialni za wychowanie swoich dzieci.
  • Zakładaj, że rodzice/teściowie mają dobre intencje.
  • Na koniec najważniejsze. Ślubujemy swojemu współmałżonkowi, a nie rodzicom czy dzieciom. Przede wszystkim powinniśmy brać pod uwagę dobro swojego małżeństwa i nie możemy z tego powodu mieć poczucia winy. Oddaję głos autorom ,,Jeżeli uważam, że moja decyzja, pomimo tego, że przykra dla rodziców, jest słuszna i dobra dla mojego małżeństwa, to mam nie tylko prawo, ale i obowiązek trzymać się tego przeświadczenia aż do momentu, kiedy uznam, że nie mam racji. Jeżeli uważam, że tak należy czynić, nie mogę wbrew własnemu rozumowi, pod wpływem uczuć, uznać swoich decyzji za złe, grzeszne i w konsekwencji dążyć do pojednania na warunkach sprzecznych z rozpoznanym dobrem."
Na pewno zajrzę do tej książki gdy zostanę już teściową. Czy znacie jeszcze jakieś książki podejmujące ten temat? Wiem, że pan J.Pulikowski napisał ,,Warto pokochać teściową" ale jeszcze jej nie czytałam.

Dobra wiadomość dla osób z Wrocławia i okolic książkę ,,Teściowie i młodzi. Jak to ma działać?" można wypożyczyć w mini biblioteczce Fundacji Evangelium Vitae.


Może spodoba Ci się również

1 komentarze

  1. "Myśli synowej"zebranej z książki są bardzo trafne i życiowe ale nie sądzę by były adekwatnie odwzorowanie w życiu. To takie trudne, że aż nie realne. Napewno nie są związane z każdą sytuacja i relacja między synowa a tesciowa lub tesciami i dziećmi. W moim przypadku te przedstawione powyżej myśli nie sprawdzają. Wszystkie są przeciwieństwem. Jestem zmęczona, zestresowana itp. Myślę, że teściowa również. Na dzisiejszym etapie nic nie mówię i nie odzywam się. Mam dość. Mężowi powiedziałam, że "odpoczniemy" od siebie jak jednej nie będzie.oczywiście jest to problem bo w gruncie rzeczy jest mi jej żal, współczuję jak i jak samotności. Wiem, ze u niej takiego spostrzeżenia nie ma. A szkoda.ja osobiscie nie wiem co mam robic. Jestem mężatką po raz drugi. Z pierwszym mężem rozstalam się po 6 m-cach.Z pierwszym mężem doczekałem się córki, która ma 18 lat. Z drugim mężem mam 2 dzieci 8 i 2 lata. TwoYmy rodzina patchworkowa.ten model rodziny jest bardzo skomplikowany i trudny. Po 10 latach jestem zmęczona tak bardzo ze mam chyba depresję.od 5 lat mieszkam z tesciowa wcześniej z tesciem. Teść odszedł niespełna 3 lat temu ale był ok. Z tesciowa od samego początku I dzień w dzień przebywania ze sobą mamy siebie nawzajem dość! Z mężem mamy okres hibernacji. Dla dobra dzieci jesteśmy razem ale nie wiem jak długo.jesteśmy jeszcze razem bo jeszcze iskierka iskrzy malutka.

    OdpowiedzUsuń