Cuda dzieją się po cichu

18:11

Przeważnie Jasna Góra kojarzy się z pielgrzymkami, potopem szwedzkim, celebracją uroczystości kościelnych i państwowych. I dobrze, ale to nie wszystko. W mediach próżno szukać informacji o tym, jak Matka Boża z Jasnej Góry działa w życiu Polaków i nie tylko. Tę lukę uzupełniła Anita Czupryn pisząc o Jasnogórskich cudach i łaskach w ,,Cuda dzieją się po cichu". Nie wiem co bardziej mnie dziwi: czy to, że prawdziwe cuda dzieją się również dzisiaj czy że nie są powszechnie znane.

Autorka na podstawie dokumentów Archiwum Jasnogórskiego oraz Jasnogórskiej Księgi Cudów i Łask, opisuje cuda i łaski, które miały miejsce w latach 1929-2016. Znajdziemy tu historie różnego kalibru, od nawrócenia zatwardziałych grzeszników przez uzdrowienia z chorób po wskrzeszenia. Jedne udokumentowane przez lekarzy, inne tylko poświadczone pod przysięgą. Im bliżej współczesności tym dokładniejszy ich opis i dokumentacja specjalistów. Najważniejsza myśl, która mi towarzyszy po przeczytaniu ,,Cuda dzieją się po cichu" to to, że Maryja wstawia się za nami nie zważając na to jak jesteśmy wielcy, ale jak wielka jest nasza wiara. Niezależnie od tego czy modlisz się latami czy tylko wypowiadasz akt strzelisty, czy jesteś bogatym czy biednym, młodym czy starym, katolem czy neofitą. Ramiona Matki Bożej są zawsze dla Ciebie otwarte. Naprawdę wierząc i powierzając się Matce Bożej dostajemy więcej niż mogliśmy się spodziewać tak jak np. kobieta, która pojechała na Jasną Górę prosić o opiekę dla jej dzieci, kiedy już będzie całkowicie sparaliżowana, a została uzdrowiona. Jak małżeństwo, które długo starało się o dziecko, a po modlitwie do Matki Bożej Jasnogórskiej poczęło bliźniaki. 

Jasnej Góry nie da się oddzielić od historii Polski. Widać to również po opisie cudów np. w czasie PRL-u wolano płacić rentę zdrowym osobom niż przyznać, że zdarzył się cud i człowiek jest całkowicie i trwale zdrowy. Służby bezpieczeństwa nie dawały spokoju uzdrowionym, zarzucając im np. symulacje choroby. 

Anita Czupryn zamieszcza również obszerny wywiad z ojcem Melchiorem Królikiem, kronikarzem Jasnej Góry, który dba o dokumentacje związaną z cudem i łaskami uzyskanymi za pośrednictwem Matki Bożej z Jasnej Góry. Autorka zadaje również pytanie dlaczego wiedza o cudach wyproszonych w tym sanktuarium nie tak nagłośniane jak cuda z innych znanych miejsc. Co dzieje się z wotami, zastawianymi przez wysłuchanych wiernych, jak wygląda spisywanie świadectw o otrzymanych cudach i łaskach i co odpowiedzieć tym, którzy takiej łaski nie otrzymali. 

Może spodoba Ci się również

0 komentarze