Czerwony pociąg - książka panoramiczna

16:07

Do tematu książek obrazkowych podchodzono już na wiele sposobów. Jest w czym wybierać, szczególnie jeśli szukamy picturebooków dla fanów motoryzacji.
Gościliśmy u siebie różne książki o autach; jedne nudziły się szybko, inne pozostawały z nami na dłużej. Dziś chciałabym przedstawić książkę, która urzekła nas swoją wszechstronnością. ,,Czerwony pociąg" Melanie Brockamp to rozkładana książka panoramiczna, w której śledzimy trasę czerwonego pociągu. Właściwie bardziej przypomina on nasze tramwaje, ma tylko jeden wagon pasażerski i jeden towarowy, i rozwozi przesyłki w różne ciekawe miejsca, a w połowie książki jest zamieniany na... ciastkarnię.
Pociąg rozpoczyna swoją trasę w centrum miasta. Obserwujemy tu życie toczące się wokół szpitala, kina, hotelu, muzeum i sklepów. Znajdują się tutaj takie pojazdy jak koparka, wóz policyjny, karetka, helikopter, autobus, szybka kolej, samochód czyszczący asfalt, motory, rowery i samochody osobowe. W kartach są wycięte otwory sugerujące tunel, do którego wjeżdża pociąg i przejeżdża na drugą stronę - następną kartę. Swój pierwszy przystanek pociąg ma przy zatoce, dzięki czemu możemy tu rozpoznać kilkanaście różnych pojazdów poruszających się po wodzie, jest nawet łódź podwodna. Kolejny przystanek ma miejsce na wsi. Obok typowego życia w gospodarstwach rolnych kwitnie agroturystyka, dzięki czemu oprócz maszyn rolniczych możemy poznać różnej wielkości kempingi i dostrzec młodą parę w balonie. Czerwony pociąg kończy swoją trasę w górach. A jeśli góry, to oczywiście górska kolejka, schronisko, wędrowcy, kozice, krowy i owce.
W tym picturebooku znajdziemy również krótkie czterowersowe wierszyki, których polską wersję napisał Wiesław Drabik. Szczerze mówiąc zwróciłam na nie uwagę dopiero po kilkukrotnym przejrzeniu książki, są naprawdę bardzo proste i chyba książka by nie ucierpiała, gdyby ich nie było.

Walorem ,,Czerwonego pociągu" jest to, iż przy okazji fascynacji motoryzacją dziecko poznaje różne formy klimatu, zabudowy i codziennych zajęć mieszkańców. Może z łatwością porównać czym różni się np. życie nad morzem od życia w górach. U nas sprawdziła się również w czasie podróży. Podczas przerw w zwiedzaniu naszego rodzimego PKP była chętnie przeglądana, po rozłożeniu zajmowała więcej niż jedno siedzenie i stanowiła miły pretekst do rozmowy ze współpasażerem. 

Może spodoba Ci się również

2 komentarze