O czym nie śniło się dorosłym

17:22

Bohaterem książki jest Bartek, który często miewa wyjątkowe sny, odzwierciedlające jego przygody i problemy, które przeżywa w przedszkolu i w domu.
Dzieci odnajdą w nich również swoje pragnienia, a dorośli będą mogli spojrzeć na świat oczami swoich pociech. Joanna Wachowiak w nietuzinkowy sposób podpowiada, co zrobić gdy dziecko nie ma zwierzątka, a Pani każe opowiedzieć o nim w szkole, czego nie wolno dorosłym a wolno dzieciom, dlaczego soczewica nie jest taka zła. Mnie najbardziej spodobało się opowiadanie o ,,Rękach mamy", bo która z nas nie chciałaby mieć kilku par rąk i móc robić jednocześnie wiele rzeczy. Jednak taki luksus nie gwarantuje, że nasze dzieci będą się czuły bardziej zauważone. Na szczęście Bartek miał mądrą mamę, która dostrzegła potrzebę swojego syna.

Książka zawiera dziesięć pogodnych historii, niosących ze sobą cenną naukę nie tylko dla dziecka. Sympatyczny chłopiec nie miewa koszmarów pełnych straszydeł, więc bez obaw możemy je przeczytać dziecku przed snem. Na uwagę zasługują również wesołe ilustracje Joli Richter-Magnuszewskiej, która w malowniczy i estetyczny sposób przedstawiła niezwykłe sny chłopca.
Książka recenzowana dzięki uprzejmości wydawnictwa BIS.

Może spodoba Ci się również

0 komentarze