Poradnik dla zielonych rodziców.

17:42

,,Poradnik dla zielonych rodziców" to starter dla chcących wychowywać dziecko w bliskości z sobą i przyrodą. Autorki Reni Jusis i Magda Targosz na co dzień znane raczej ze sceny muzycznej i filmowej przeprowadziły kilkanaście wywiadów z rodzicami i specjalistami żyjącymi w zgodzie z naturą. 

Książkę rozpoczyna rozmowa z Marią Romanowską, która wyjaśnia dlaczego wiemy o swoim ciele coraz mniej i nie wierzymy w jego siłę, kim jest doula i dlaczego warto rozważyć możliwość porodu domowego. Monika Starszewska podejmuje temat karmienia piersią. O naturalnym porodzie i karmieniu napisano już tyle, że na razie podaruję sobie opis tych tematów. Zaznaczę tylko, że obie rzeczy popieram. 
Małgorzata Czarniecka wyjaśnia dlaczego warto masować dziecko, niezależnie od jego wieku i umiejętności rodzica. Technika nie jest tu najważniejsza, ale bliskość z dzieckiem, jeśli sobie tego życzy. Siedem filarów rodzicielstwa bliskości omawia Agnieszka Stein. ,,7 filarów" to raczej zbiór wskazówek i inspiracji niż ścisłych nakazów. Stein radzi m.in. aby przede wszystkim zadać sobie pytanie ,,po co dziecko to robi?", a nie ,,co zrobić, żeby dziecko czegoś nie robiło?". Z rodzicielstwem bliskości (RB) zgadzam się jeśli chodzi o pierwszy rok życia dziecka, później jednak sprawa się komplikuje i wydaje mi się, że jest cienka granica między szacunkiem dla czyichś zachowań a samowolą. Stein twierdzi, że celem wychowania RB nie jest ,,grzeczne i posłuszne dziecko, lecz spełniony, dojrzały i szczęśliwy dorosły". Uważam, że jedno nie musi wykluczać drugiego. W przestrzeni RB w Polsce brakuje mi głosu również innych specjalistów. Odnoszę wrażenie, że obecnie A. Stein zmonopolizowała ten temat, zastanawiam się na ile są to jej przemyślenia, a na ile przełożenie wiadomości oparte na źródłach założycieli RB. 
Mój ulubiony rozdział to ,,siła przytulania" o noszeniu w chuście, jeśli macie wątpliwości odnośnie tej formy kontaktu z dzieckiem zajrzyjcie koniecznie. 
Ciekawy i mało znany temat podejmuje Danka Mikulska. Bobomigi to sposób komunikacji z jeszcze nie mówiącym dzieckiem. Podczas ciąży kończyłam kurs Polskiego Języka Migowego, kiedy przeczytałam ten rozdział nie mogłam się doczekać, aż wprowadzę go w życie. Niestety jakoś tak nie mogłam się do tego zabrać. Najpierw dziecko wydawało mi się zbyt maleńkie, później często zapominałam o pokazaniu jakiegoś znaku. Obecnie syn chętniej próbuje powtarzać słownie niż na migi i porzuciłam ten pomysł, może następnym razem się uda. Nie trzeba mieć skończonego kursu PJM aby migać do dziecka. Więcej informacji znajdziecie na www.migowy.pl
O tym ,,Jak mądrze kochać" opowiada Aneta Mazurkiewicz. Muszę przyznać, że ta koncepcja jest mi bliższa niż to, co twierdzi A. Stein ,,optymalne warunki dla rozwoju dziecka zapewniamy mu wtedy, gdy z jednej strony dajemy mu miłość, ale z drugiej dostaje też dobrze wyważoną, adekwatną do wieku dawkę kontroli i wolności. Pewna doza kontroli, a więc istnienie jasnych zasad i reguł funkcjonowania, stawianie rozsądnych ograniczeń, zapewnia dziecku poczucie bezpieczeństwa, natomiast odpowiednia dawka wolności daje mu pole do budowania tożsamości i niezależności."
Joanna Mendecka i prof. Janusz Książyk odpowiadają na pytania jak wprowadzić zdrowe odżywianie dla całej rodziny. Jakoś nigdy nie mogłam się połapać w tych piramidach, systemach itp.. Wyznaję zasadę, że im mniej przetworzone i rosnące bliżej domu tym lepiej. Ewa Dumańska opowiada o zarażaniu ideą ekologicznego pieluchowania. Do tego nie trzeba było mnie przekonywać. Zaletą takich pieluch jest brak odparzeń, zdrowe materiały, cena jeśli weźmiemy pod uwagę cały okres pieluchowania. Takie pieluchy można kupić już od 20 zł, nie niszczą się i może z nich korzystać kolejne dziecko. Z praniem naprawdę nie ma problemu. Jedynym małym minusem jest to, że niektóre ubrania są szyte z myślą o jednorazówkach, które są cieńsze i czasami spodnie mogą okazać się trochę ciasne. Radziłam sobie w ten sposób, że kupowałam większe rzeczy, a szerokie pumpy uszyła też babcia. 
Jedynym rozdziałem, którego raczej nie wprowadzę w życie jest rozmowa z Ewą Sroką na temat własnoręcznej produkcji kosmetyków. Jak dla mnie to wszystko brzmi zbyt skomplikowane. Naturalne kosmetyki można kupić w przystępnej cenie. 
Magda Wójcicka - Molska wyjaśnia jak zrobić zabawki dla starszaka z recyklingu. Mamy tutaj długą listę rzeczy, z których można wyczarować coś interesującego. To coś dla mnie, jestem mistrzem w chomikowaniu przeróżnych szpargałów, ku rozpaczy mojego męża.
Na zakończenie książki Joanna i Tomasz Ołubczyńscy przekonują, że eko znaczy również tanio. Zgoda, pod warunkiem, że podejdziemy do tego na poważnie a nie tylko zastępując jeden detergent innym, tylko trochę mniej toksycznym, za to za podwójną cenę. Polecam sodę oczyszczoną, za grosze można wysprzątać cały dom.

Tę książkę warto mieć w swojej biblioteczce i do niej wracać. Na koniec każdego wywiadu zamieszczono konkretne wskazówki jak daną rzecz wykonać w domu. Rozdziały nie wyczerpują tematu, stanowią inspirację do zmiany swojego życia. Jeśli ktoś chce zgłębić temat musi zajrzeć do bardziej szczegółowej literatury. 

Może spodoba Ci się również

0 komentarze