Dobre Strony

17:04


W  dniach 29 maja - 1 czerwca 2014r. we Wrocławiu odbyły się 5 Targi Książki dla Dzieci i Młodzieży Dobre Strony, tym razem w budynku Dworca PKP. Targom towarzyszyło wiele imprez mających na celu popularyzację czytelnictwa wśród dzieci:

Maraton książkowy ,,Przepis na best-seler" w ramach, którego można było spędzić noc w bibliotece, uczestniczyć w warsztatach kulinarnych lub spotkaniach autorskich.
Festiwal Literatury dla Dzieci, który proponował spotkania z autorami i ilustratorami oraz coś co nazywało się ,,Brzechwa w ZOO" ale odnoszę wrażenie, że miało być głównie promocją Wrocławskiego ZOO gdyż trzeba było zakupić bilet do ZOO, który do tanich nie należy. W tych dniach nie byłam w ogrodzie zoologicznym, ale Biuro Festiwalu poinformowało mnie, że na jego terytorium znajdują się tabliczki z wierszami Brzechwy. Trochę to nie fair, ponieważ w programie nie było oznaczenia, że ,,Brzechwa w ZOO" jest płatne. Można było mieć nadzieję, że w ramach Dnia Dziecka dyrekcja ogrodu zrobi wyjątek. 
Mroczne czytanki po zmroku - spotkania w różnych miejscach w mieście w ramach Europejskiej Nocy Literatury. 
CzasZDziećmi.pl prowadził salę zabaw dla dzieci.
Teatrakcja łączyła zamiłowanie do literatury z teatrem.
Wracając do targów, do Wrocławia przyjechało ponad 30 wystawców. To więcej niż rok temu, ale i tak trochę mało. Zabrakło wystawców, którzy wydają jednocześnie literaturę dla dorosłych. Widocznie uznali, że z samymi książkami dla dzieci nie warto się fatygować. Aj, aj, to była dobra okazja do tego aby zdobyć w przyszłości dorosłych czytelników. 

Podczas Targów ogłoszono wyniki konkursu Dobre Strony, którego celem jest promocja najbardziej wartościowych książek dla dzieci i młodzieży (do lat 16). Nagrodę otrzymuje Wydawca za książkę doskonałą pod względem literackim, plastycznym, merytorycznym i edytorskim. Wśród nominowanych przeważyły pozycje podejmujące poważne tematy, z czasami wręcz ascetycznymi ilustracjami. 

Pierwszą nagrodę jury przyznało Wydawnictwu Miejskiemu Posnania za książkę ,,Na wysokiej górze" Krystyny Miłobędzkiej i Iwony Chmielewskiej ,,za wypełnioną liryzmem kompozycję literacko - plastyczną, która nie tylko uwrażliwia na piękno słowa i obrazu, lecz także we wspaniały sposób pobudza wyobraźnię, oszczędnymi środkami budując bogate w skojarzenia uniwersum" (z uzasadnienia).

Przyznano także Nagrodę Specjalną Wydawnictwu Zakamarki za książkę ,,Chusta babci" Asy Lind z ilustracjami Joanny Hellgren ,,za piękną i mądrą książkę o dziecięcej kosmogonii, o potrzebie zadawania pytań, także tych trudnych, o konieczności zatrzymania się w biegu codzienności, by móc przemyśleć to, co najważniejsze" (z uzasadnienia).



Pozostali nominowani:

Leatitia Bourget, Emmanuelle Houdart 
za ,,Szczęśliwi rodzice", 
wydawnictwo Format, Wrocław.

Iwona Chmielewska 
,,Cztery zwykłe miski", 
wydawnictwo Format, Wrocław.







Romana Badescu, Benjamin Chaud 
,,Pomelo i przeciwieństwa" 
wydawnictwo Zakamarki, Poznań. 






Naszą przygodę z Targami rozpoczęliśmy już w czwartek. Na spokojnie, bez  przepychania się w tłumie mogliśmy przejrzeć wiele książek, a jeszcze nie zmęczeni wystawcy chętnie opowiadali o swoich perełkach. Drugiego dnia przyszliśmy specjalnie po autograf Evy Susso (w ulubionej książce Patryka ,,Lalo gra na bębnie"). Udało nam się też uczestniczyć w spotkaniu i warsztatach muzyczno-literackich z tą autorką. Eva Susso opowiadała o okolicznościach powstania ,,Rity i Kudangu" oraz czytała ,,Binta tańczy" i zapraszała do wspólnego tańca przy dźwiękach bębna djembe. Spotkaniu przyglądała się Åsa Lind. Patryk postanowił zaczepić pisarkę i przez kilkanaście minut rozmawiał z nią po szwedzku. Nie wątpię w geniusz mojego jedenastomiesięcznego dziecka, ale pani Lind jak na autorkę książek dla dzieci przystało, wykazała się wielką empatią; to naprawdę bardzo ciepła osoba.



Ostatniego dnia chcieliśmy zwiedzić zaparkowany przed PKP Bajkobus, ale się spóźniliśmy i był już zamknięty. Trochę szkoda, że nie miał ustalonych godzin otwarcia. 
Ogólnie po Targach pozostał niedosyt. Z racji wieku mojego syna, szczególnie zwracałam uwagę na książki dla dzieci w wieku do 3 lat i tu nie było zbyt wiele ciekawych nowości. Wybrałam kilka książek, które na razie będą po prostu ciekawym oglądaniem ilustracji, a w przyszłości dostarczą walorów edukacyjnych, ale o tym napiszę w następnych postach.


Może spodoba Ci się również

2 komentarze

  1. Oo też byliśmy na tych samych warsztatach :) Witam, jakoś przypadkiem tu trafiłam... Bardzo fajne targi. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam :) Warsztaty i całe targi ogólnie zaliczam do udanych. Pozdrawiam.

      Usuń