Oczami dziecka, oczami mamy.

16:45

wyd. Alegoria
W wieku trzech może czterech lat miałam wspólne podwórko z kolegą. Oboje wiedzieliśmy, że możemy się bawić tylko przed domem i nie wolno nam przekraczać ogrodzenia. Pewnego dnia kolega postanowił wyjść na ulicę. Bezskutecznie tłumaczyłam mu, że przecież nie wolno otwierać furtki. W końcu zdesperowana ugryzłam go w rękę, poskutkowało. Kolega zamknął furtkę i z płaczem pobiegł do mamy. Dorośli nie mogli zrozumieć dlaczego taka spokojna dziewczynka ugryzła kolegę, nikt nie zapytał dlaczego to zrobiłam. Dziwiłam się, że nikt mi nie dziękuje za uratowanie kolegi przed nadjeżdżającym samochodem. Dopiero kilka lat temu przypadkiem moja mama (która jest wspaniałą mamą) dowiedziała się dlaczego to zrobiłam i miała przez to wyrzuty sumienia. 
Dorastając tracimy dziecięcą niewinność i prosty tok rozumowania. Trzeba wiele empatii i wiedzy aby zrozumieć co myśli i czuje dorosły, a co dopiero dziecko.
Kilka miesięcy temu natknęłam się na małą książkę ,,Oczami dziecka, oczami mamy. Jak zrozumieć najmłodszych - poradnik dla rodziców." Krystyny Zielińskiej, która pomaga rozwinąć w sobie empatię wobec dziecka. Autorka bardzo ciekawie, w zabawny sposób pokazała różnice między dzieckiem a dorosłym w patrzeniu na świat. Każdy rozdział składa się z trzech części. Pierwsza część przedstawia zdarzenie z perspektywy dziecka, druga od strony rodzica, a w części trzeciej psycholog podpowiada jak powinna wyglądać reakcja dorosłego. 
W książce zostały przedstawione sytuacje, które mogą się przytrafić przedszkolakowi ale książka może być pomocna rodzicom mającym zarówno młodsze jak i starsze dzieci, gdyż po prostu uwrażliwia na świat dziecka. 

Może spodoba Ci się również

2 komentarze

  1. Strasznie mam ochotę tą książkę przeczytać tylko jakoś okazji mi brak. Chyba ją po prostu sobie kupię. Dokładnie dziś rozmawiałyśmy z innymi mamami na urodzinach dziecka z przedszkola mojej córki, że dorośli tak bardzo nieobiektywnie reagują w różnych sytuacjach. Oceniają skutek nie przyczynę. Dzięki, że mi przypomniałaś o tej książce. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze to ujęłaś ,,oceniają skutek nie przyczynę".
      Książka jest naprawdę przyjemnie napisana, można ją połknąć w jeden wieczór. Jeśli jesteś z Wrocławia możesz ją wypożyczyć w mini bibliotece Fundacji Evangelium Vitae na Rydygiera http://fev.wroclaw.pl/

      Usuń