A gdzie beletrystyka?

18:04


Pewnie już zauważyliście, że nie ma tutaj recenzji beletrystyki. Nie oznacza to, że jej w ogóle nie czytam. Po prostu na razie nie czuję się na siłach aby pisać recenzje do każdej pozycji. Chciałabym jednak od czasu do czasu podzielić się z wami tym co czytam. W końcu nie żyję samymi poradnikami.

W ostatnim czasie polubiłam prozę Charlesa Martina, wydaną przez WAM. Książki Martina czyta się jednym tchem. Autor używa retrospekcji i często przedstawia dane zdarzenie z perspektywy dwóch osób. Jego dzieła są zarazem lekkie i zmuszające do refleksji nad własnym życiem, wzruszające ale nie ckliwe, dobre na wakacje. Szczególnie polecam ,,Kiedy płaczą świerszcze", ,,Gdzie rzeka kończy swój bieg" oraz ,,W pogoni za świetlikami". Właśnie skończyłam czytać ,,Piorun i deszcz", ale nie urzekła mnie tak jak poprzednie. Przypomina trochę serial ,,Strażnik Teksasu". 

Zdjęcia pochodzą ze strony wydawnictwa ponieważ moje egzemplarze krążą wśród rodziny i znajomych. Jak na razie się podobają.

Drugą część wakacji chcę spędzić z powieściami Elżbiety Cherezińskiej. Recenzja, którą przeczytałam tutaj przekonała mnie do tego stopnia, że zaczynam od ,,Korony śniegu i krwi" aby nie odebrać sobie przyjemności czytania drugiej części czyli ,,Niewidzialnej korony".

Jestem bardzo ciekawa jakich macie ulubionych autorów, jakie książki polecacie na wakacje? Wolicie czytać coś lekkiego, odprężającego czy raczej relaksujecie się przy ambitnej lekturze zmuszającej szare komórki do pracy na wysokich obrotach?

Może spodoba Ci się również

0 komentarze